Bloog Wirtualna Polska
Są 1 254 434 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Kalendarz

« styczeń »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

Co tu znajdziesz

Opowieści dziwnej treści matki dwóch fajnych facecików którzy są baaaardzo wyjątkowi. Zostań z nami na chwile w naszym wirtualnym mieszkanku, pogadaj jeśli chcesz, a jeśli możesz to pomóż

Przekaż swój 1% dla DAWIDA KRS 00000 37904 CZERWONY DAWID,9482
Jeśli chcesz dokonać darowizny na leczenie Dawida PLN Fundacja Dzieciom „Zdążyć z Pomocą” ul. Łomiańska 5; 01-685 Warszawa PKO BP I O/Warszawa 41 1240 1037 1111 0010 1321 9362 tytułem: 9482 Dawid Czerwony na pomoc i ochronę zdrowia lub Bank BPH S.A. 15 1060 0076 0000 3310 0018 2615 tytułem: 9482 Dawid Czerwony na pomoc i ochronę zdrowia
darowizny w walucie: kod SWIFT (BIC): PKOPPLPW darowizny w USD - 86 1240 1037 1787 0010 1740 2700 darowizny w EUR -31 1240 1037 1978 0010 1651 3186 tytułem: darowizna na pomoc i ochronę zdrowia Czerwony Dawid

Naprawde jaka jestem...

Nazywam się Agnieszka Czerwony z domu Więczek. Rocznik 78, 24 lipiec. Jestem mamą 12-letniego ziemskiego Dawida a od 3 września 2010 roku wiem co znaczy być aniołkowym rodzicem 2,5-letniego Dominika. Mieszkamy w Kamionkach koło Dzierżoniowa, na dolnym śląsku. Od kiedy urodzili się moi serduszkowi chłopcy stałam się wytworem oddziałów kardiologicznych. Obecnie żyje jakby z HLHS, czyli połową serce, którą jest Dawid, to drugą połowę oddałam już Bogu

odwiedzin: monitoring pozycji free counters zlicza od 12.09.2012

Bądź na bieżąco

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

I jak?






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Trochę cyferek

Zajrzalo tutaj: 100517
Wpisy
  • liczba: 240
  • komentarze: 167
Galerie
  • liczba zdjęć: 114
  • komentarze: 9
Punkty konkursowe: 0
Bloog istnieje od: 2647 dni

Lubię to

Horoskop

Lew

Wygórowane plany i wspaniałe zamierzenia do szuflady? Nie martw się, ze przez to stracisz lub stanie ci się krzywda! Odrobina cierpliwości i lecisz dalej!

więcej na horoskop.wp.pl

Słownik internetowy

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl

Witaj, dzięki za odwiedziny

Zdjęcia w galeriach.


Pięciolatek

wtorek, 29 stycznia 2013 6:40

Wczorajszy dzień minął mi na szkoleniu. Do domu wróciłam późno moja głowa nie była już integralną częścią mojego ciała. Myślami cały dzień byłam przy tobie syneczku. Przypominałam sobie wydarzenia sprzed 5 lat - radość i szczęście kiedy przyszedłeś na świat. Zastanawiałam się także jak wyglądałbyś dzisiaj. Mam nadzieje, że w niebie zrobili Ci taką imprezę na jaką zasłużyłeś.  Ja zapaliłam ci światełko i tęsknię


Podziel się
oceń
15
0

Otuchy dodali (3) | Ty też możesz

Niech żyje bal

niedziela, 27 stycznia 2013 23:45

Czemu tak się dzieje że nawet będąc w posiadaniu wiedzy, że doba ma 24 godziny i tak odnoszę wrażenie że moja doba gdzieś się w praniu skurczyła chyba i że brak w niej co najmniej 4 h.

 

Czyżby dotknęło mnie zjawisko niedoczasu???

 

Przeniosę się tym czasem do czwartku – 24 stycznia. Wtedy to właśnie odwiedziliśmy z Dawidkiem zaprzyjaźniona SP1 w Pieszycach. Pobrykaliśmy nieco na zabawie karnawałowej. Dadzio był  zachwycony.  Zdobył nawet wyróżnienie za strój co sprawiło mu wiele radości. Chyba ze trzy razy pytał:  „Pani a mogę ten prezent zabrać do domu?”

 

 

 

 

W przerwach między tanecznymi kawałkami Dawid został wywołany do tablicy.

Tak mu się spodobało, ze nie mogłam go od niej oderwać. Dzięki temu pisactwu przekonałam się, że internet to naprawdę skarbnica wiedzy. W sieci tego wieczora poszukiwałam sposobów na zlikwidowanie czarnego mazaka z białej koszuli i z całą stanowczością potwierdzam, że w rankingu odplamiaczy w kategorii CZARNY MAZAK wygrywa bezkonkurencyjnie zwykłe najzwyklejsze MYDŁO.

 

 

 


Podziel się
oceń
19
0

Otuchy dodali (0) | Ty też możesz

Głosowanie

czwartek, 24 stycznia 2013 0:06

Dziś rozpoczyna się głosowanie  w konkursie bloog roku 2012

Biorę udział w konkursie Blog Roku 2012

 

 

od 24 stycznie (od godz.15.00) do 31 stycznia (do godz.12.00)

trwać będzie drugi etap konkursu

w tym czasie na poszczególne blogi można głosować

poprzez wysłanie SMS na na numer 7122

w treści podając numer bloga

Uwaga!

W numerze bloga znak 0, to cyfra zero.

Pamiętajcie, także, aby nie wstawiać w sms spacji!

 

koszt SMSa to 1,23 zł

 

Nasz numer to A00698

Zachęcamy do głosowania.

 

Jeśli nie na nas to na inne blogi

warto

Dochód z SMS zostanie przekazany na integracyjno - rehabilitacyjne obozy dla dzieci z ubogich rodzin i dzieci niepełnosprawnych

 Tu znajdziesz inne blogi


Podziel się
oceń
18
0

Otuchy dodali (0) | Ty też możesz

21 stycznia

wtorek, 22 stycznia 2013 0:37

21 stycznia 2012 roku to ponoć najbardziej depresyjny dzień w roku. U nas nie było tak źle.

Rano, po bardzo urozmaiconej dobie atakami epi, z tyłu mojej głowy pałętała się tylko jedna myśl - CO SIĘ DZIEJE DO CHOLERY. Po dwóch miesiącach spokoju nawiedziło nas coś w rodzaju napadów gromadnych. Dzień babci zapowiadał się bardzo wizytowy. I nie mówię tu bynajmniej o wizytach towarzyskich tylko o wizytach typu- Przepraszam, a kto ostatni do Pani doktor???

 

Kiedy te myśli próbowały się jakoś w głowie ułożyć, usłyszałam Dadziowy głos:

- Mamo chcę Ci złożyć życzenia :-]:-]:-]

- Wszystkiego najlepszego, zdrówka (odwrócił się do taty) Tato co jeszcze???

Tata podpowiada: Żebyś była zawsze uśmiechnięta. Dawid powtarza -Żebyś zawsze się mnie słuuuuchaaaałaaaaa.

Rozbroił mnie tymi życzeniami

W ciągu dnia jeszcze kilka razy winszował mi mój rozrabiaka:

np. Mamuśka, wszystkiego najlepszego żebyś zawsze puszczała mi Michałka (Wiśniewskiego oczywiście)

lub

Mamuś, kocham Cię, wszystkiego najlepszego, zdrówka, żeby Ticuś (Dewoo Tico) zawsze odpalał i żebyś zawsze jeździła ze mną na basen.

 --------

Kiedy już osiągnęłam wiek w którym obchodzenie imienin ma jakiś sens myślałam sobie, że jako Aguśka obchodząca imieniny w Dzień Babci będę nieco poszkodowana. Jeden prezent;-).

Kilka lat później dotarło do mnie, że nigdy babcią nie zostanę. A imienia zmieniać nie zamierzam, więc ten babciowo-agnieszkowy dzień, czyli 21 stycznia i tak pozostanie moimi świętem. A dla takich życzeń autorstwa Davida Red warto go mieć przy sobie po sam grób.

 


Podziel się
oceń
20
0

Otuchy dodali (1) | Ty też możesz

Blog Roku 2012

sobota, 19 stycznia 2013 0:32

Biorę udział w konkursie Blog Roku 2012

 

 

 

Aktualizacja 19.01.13  godz.23.14

Wśliznęłam się tu dzisiaj aby wrzucić baner i natknęłam się na czerwoną łapkę dezaprobaty dotyczącą zgłoszenia mojego bloga do konkursu. Krytykę przyjmuje z pokorą i świadomością, że tak jak wszyscy i wszystko również mój blog ma swoich zwolenników i przeciwników. Powiem tylko tyle- nie śmiem równać się z blogami takimi jak: PRECLOWA STRONA, DZIELNY FRANEK czy MÓJ SYN FRANEK. Nie liczę też na żaden voucher.

 

Wiem jedno - TO CO ROBIMY NIE MUSI BYĆ DOSKONAŁE. WAŻNE ŻEBY DAWAŁO NAM RADOŚĆ I ZADOWOLENIE.


Podziel się
oceń
27
2

Otuchy dodali (2) | Ty też możesz

1 PROCENT

środa, 16 stycznia 2013 23:04

Czas biegnie nie ubłaganie. Dopiero pisałam, że 1 % za 2011 rok został zaksięgowany na subkoncie Dawidka, a tu nim się obejrzeliśmy rozpoczyna się kolejny okres kiedy zapraszamy wszystkie nasze anioły do podzielenia się z Dawidziem Waszym 1%.

 

Konieczność złożenia w odpowiednim terminie zeznania rocznego w Urzędzie Skarbowym jest dla wielu złem koniecznym - gdy trzeba  wpłacić fiskusowi,  dla wielu  wyczekiwanym momentem- gdy dostajemy zwrot podatku

 

Dla nas, rodziców NIE-zwykłego dziecka to czas proszenia, apelowania. To czas mobilizowania wszystkich naszych znajomych, znajomych ich znajomych oraz tych których zupełnie nie znamy.  Wszyscy WY po drugiej stronie 1 % macie ogromny wpływ na to czy nasz syn pojedzie na turnus rehabilitacyjny, czy nie, będzie mógł uczestniczyć w zbawiennych dla niego terapiach czy nie.

 

Dlatego prosimy Dadziowe anioły usłyszcie wołanie i wypełnijcie swojego PIT-a wpisując

 

KRS 0000037904

i

cel szczegółowy 1% - 9482 DAWID CZERWONY

 

Możecie też pobierać nasz plakat w JPG-u i udostępniać go gdzie tylko Wam przyjdzie ochota.

 

 

 

Jeżeli nie chcecie przekazać swojego 1% Dawidkowi proszę - przekażcie go komuś innemu - jest tyle potrzebujących osób.

 


Podziel się
oceń
27
0

Otuchy dodali (0) | Ty też możesz

Sie ma

niedziela, 13 stycznia 2013 22:07

Kiedy przypomnę sobie te wszystkie pobyty szpitalne, kiedy towarzyszyłam moim chłopcom to wszędzie aż się roiło od czerwonych serduszek Jurka Owsiaka. Zabiegówka, oddział pediatryczny, chirurgiczny, ortopedyczny, neurologiczny czy OIOM. Można by wyliczać i wyliczać do końca świata i jeden dzień dłużej. Zastanawiam się jak cała służba zdrowia w naszym kraju funkcjonowała by bez człowieka, który ma wielu zwolenników ale ma także wrogów pełną gębą, którzy widzą w nim jedynie wcielenie zła.

My dzisiejszego dnia wybraliśmy się na dzierżoniowski rynek. Nie mogło  być inaczej. Sami zawdzięczamy WOŚP bardzo wiele. Dawid od czerwca 2010 roku jest szczęśliwym posiadaczem roweru rehabilitacyjnego sfinansowanego w całości właśnie przez WOŚP.

 

 

 ,

 

Życzymy Jurkowi pobicia kolejnego rekordu

 

A tak razem z Dadziem bawiliśmy się na dzierżoniowskim rynku.

 

 

DAWID Z TATĄ

 

JEDZENIE ŚNIEGU MIĘDZY PIOSENKAMI

 

 

MAJKA JEŻOWSKA NA SCENIE

 

ZADOWOLONY UCZESTNIK KONCERTU

 


Podziel się
oceń
28
0

Otuchy dodali (2) | Ty też możesz

Przesrany dzień

piątek, 11 stycznia 2013 23:17

9.20 – siedzę w pracy,  dzwoni mój telefon, na blacie mojego Samsunga wyświetla się numer OREW-u. Momentalnie włącza się czerwona lampka. Odbieram. W telefonie miły głos Pani Agatki – wychowawczyni Dawidka i  faaaantastyyyyyyyyyyczny news . – „Pani Agnieszko, Dawid ma jelitówkę, obecnie oddałam go pod opiekę pielęgniarki, siedzą w pobliżu toalety żeby w razie W było bliżej. Mogą go państwo odebrać z ośrodka? ”

 

10.10 – Tato odbiera Dawidka z ośrodka. Kolejny telefon – „Właśnie wracamy do domu. Dawid ubrudził sobie gacie, chyba ma na sobie jakieś w zamian z naciskiem na chyba. Wiesz co powiedziała pani pielęgniarka??? Że Dawid ma pić kolę i jeść paluszki” W tle słychać radosny głos Dawida- „Mamo pani Ewa kazała pić mi koooooooleeeeeeee”    

 

12.15 – Do domu dociera mama, która wymieni tatę udającego się do pracy na drugą zmianę. Przy wejściu przechodzi obok drzwi pokoju dziecka, które rozradowane siedzi przy kompie i woła- „Mamo mam kulkę i nową klawiaturę i mogę pić kolę”

 

12.25 – Tato zdaje mamie relację, jak czuje się „zasraniec” ile razy był w kibelku, co jadł i ile już wypił koli.

Powiem tak: Kombinatorstwo wysokiej klasy, aby po zakazie rodziców na picie koli, na zawołanie dostać biegunki żeby choć łyka koli posmakować ;-) Jednym słowem PRZESRANE.

 

P.S.1. z tym kombinowaniem to żart- bo przecież nikt nie umie biegunki udawać.

P.S.2 …a może???


Podziel się
oceń
20
1

Otuchy dodali (0) | Ty też możesz

Never ending story

piątek, 11 stycznia 2013 0:57

Kiedy dzisiaj rozpakowywałam z Dawidkiem pudła z „Aktywnym Samorządem” byłam naładowana pozytywną energią, kiedy widziałam jaki jest zadowolony z kolejnych rzeczy, które wyciągaliśmy z pudeł. Pierwsze ukazały się nam programy komputerowe – Sokrates- 101 prostych ćwiczeń, Świat dźwięków-zestaw do ćwiczeń, Moja opowieść i kilka innych.  Pomyślałam sobie, że te  wszystkie niedospane noce, kiedy siedzę nad odpowiednimi wnioskami, surfuje po Internecie w poszukiwaniu rzeczy, które mogą ułatwić życie Dadziowi lub wspomóc jego rehabilitację, mają sens.

Nagle młody woła

 -  Mamo a jest moja kulka.

Pytam- Dadzio jaka kulka.

- No tak jak mam przy kompie w szkole.

-Nie wiem jaką masz w szkole, ale zaraz znajdę tą  którą właśnie kupiliśmy i zobaczysz czy ci się podoba.

Kiedy pokazałam mu trackballa, którego dla niego kupiliśmy usłyszałam jeden pisk radości. Przez ogromny rogal na jego twarzy usłyszałam- JEEEEEEST MOJAAAAA KUUUUUUULKA.  Dla takich chwil warto żyć.

Następna w kolejce do rozpakowania czekała klawiatura. Ona również zrobiła furorę. Dadzio szalał z zachwytu i nie mógł się już doczekać kiedy będzie mógł wypróbować nowy sprzęt.

- Dadzio, poczekaj jeszcze tylko wyjmiemy monitor- odpowiedziałam.

24” monitor z dotykiem, oprócz trackballa, miał pomóc malutkim Dadziowym rączkom obsługiwać komputer. Nie mogliśmy się wszyscy doczekać. Widząc jak młody radzi sobie z dotykowym ekranem w telefonie tak bardzo chciałam zobaczyć jak poradzi sobie z monitorem. Zaczęłam rozpakowywać pudełko od BENQ , potem zdjęłam ochronną piankę i…

I po raz kolejny brak szczęśliwego finału - monitor miał pęknięcie przez całą wysokość. Wszystkie myśli i słowa, które wtedy kłębiły mi się w głowie nie są do opisania choćby ze względu na fakt, że większość z nich była strasznie nie cenzuralna. Powiem tylko jedno- myślałam, że trafi mnie szlak.

 

Cała sprawa „Aktywnego Samorządu”, czyli pilotażowego programu PEFRON zrzuconego do wykonania do PCPR-u od początku była dla nas bardzo burzliwa. Kiedy dowiedzieliśmy się, że w przypadku Dawidka istnieje możliwość skorzystania z dofinansowania w obszarze B1 (pomoc w zakupie specjalistycznego sprzętu komputerowego wraz z oprogramowaniem, z wyłączeniem sprzętu podstawowego- czyli komputera) w te pędy siadłam do grzebania w necie za info w tej sprawie. Termin złożenia wniosku mijał za kilka dni. Kilka zarwanych nocy przy wpisywaniu wniosku i szukaniu odpowiedniego sprzętu (biorąć pod uwagę realia Dawida, kwota dofinansowania itp.)  Rzutem na taśmę udało się. Potem 1,5 m-ca czekania na odpowiedź i jest! udało się! PCPR rozpatrzył pozytywnie nasz wniosek. Na realizacje umowy mieliśmy za to niewiele czasu – podpisaliśmy ją 19 listopada z koniecznością przedłożenia fakturki do zapłaty w terminie do 5 grudnia. Niby nic a jednak.

Kiedy zaczęłam obdzwaniać firmy w sprawie sprzętu na który wypisaliśmy wniosek, okazało się, że jednak opis na stronach internetowych nie był wystarczający i kolokwialnie mówiąc dla Dadzia był do dupy- np. klawiatura aktywna za 2000 zł – nie będzie spełniała oczekiwanych funkcji, bo raczej przeznaczona jest dla dzieci potrzebujących alternatywnej komunikacji, czyli porażenie mózgowe młodego jest zbyt małe i klawiatura mu się nie przyda. Zaczęło się więc gorączkowe poszukiwanie odpowiedniego sprzętu. Wówczas dziękowałam Bogu, że firmy na swoich strona www zamieściły zakładkę „Aktywny Samorząd” w której można znaleźć sprzęt i oprogramowanie dofinansowane w ramach w/w programu. Dopiero w momencie dostarczenia faktury do PCPR-u okazało się, że to dla mnie było raczej przekleństwo.  Pani udzieliła mi informacji, że najprawdopodobniej programy komputerowe na kwotę prawie 2800 nie zostaną zaakceptowane przez PFRON, tym samym cała f-ra na  prawie 5,5 tys. może zostać odrzucona Szczęka mi opadła i  czułam się jak balonik, którego właśnie uraczono groszówką. Fakty były takie - sklep pośredniczący między mną a innymi kilkoma firmami zamówił już wszystkie sprzęty,  zapłacił im gotówką, żeby przyspieszyć realizację i wyrobić się do 5 grudnia, potem wystawił na mnie fakturę, przyjął 550 zł wkładu własnego i czeka na przelew z PCPR-u pozostałej kwoty, której PCPR póki co nie chce wpłacić. Oryginał faktury (bo procedura nie przewidywała konieczności wystawiania proformy) wystawiony na mnie - OD KOGO SKLEP BĘDZIE WOŁAŁ KASĘ- oczywiście, że ode mnie. To był drugi strzał w plecy od aktywnego samorządu, który zabolał bardziej niż pierwszy. Czekałam na odp. z PCPR-u w ciągu czerech dni zadzwoniłam dwa razy i nic centrala PFRONu nie odezwała się miałam cierpliwie czekać. Ale kiedy minął ponad tydzień moja cierpliwość wyczerpała się. Nie chciałam czekać z założonymi rękami – podjęłam walkę- zadzwoniłam najpierw do Wrocławia, potem do Warszawy – tam, o dziwo miły pan, odnalazł stosownego meila z zapytaniem i co… okazało się, że sprawa utknęła z błahego powodu. Pan któremu przydzielono sprawę poszedł na L-4.  „Miły” pan wysłuchał mojego błagania i zagwarantował, że jeszcze tego dnia sprawa się wyjaśni. To był 13 grudnia i okazał się dla nas szczęśliwy. Zaakceptowano wszystkie pozycje na fakturze. Kilka dni później PCPR zapłacił swoją część i kolejny problem. W tak zwanym między czasie sklep pomagający mi w realizacji umowy kazał wstrzymać wysyłkę sprzętu, żeby uniknąć dodatkowych kosztów i ewentualnie spróbować odzyskać kasę. Ponowne zamówienie nie było takie proste bo kilku pozycji już brakowało w magazynach. Czas oczekiwania na  klawiaturę oprogramowanie itp.. wydłużył się. Ale wówczas pomyślałam sobie - Co tam tyle czasu już czekaliśmy i tyle daliśmy radę udźwignąć, to poczekamy jeszcze chwilę. Nasze oczekiwanie zakończyło się dzisiaj – pojechaliśmy odebrać komplet sprzętu i dalszą część już znacie…

Trzeci strzał nie był śmiertelny, ale w zasadzie to ile mam jeszcze żyć - jestem prawie jak RADEMENES z "Siedmiu życzeń".

Wiem, że każdy ma jakieś problemy, że to nie tak, że to tylko mi się coś przydarza a inni mają różowe życie. Ale patrząc na moja niekończącą się powieść z aktywnym samorządem i to, że czeka mnie teraz długa droga zwana reklamacją najprawdopodobniej z winy osoby pakującej monitor u producenta pomyślałam sobie dziś, że chyba jestem jakaś „osrana”.

Boże proszę o tak wiele ??? – daj tej opowieści szczęśliwe zakończenie.


Podziel się
oceń
29
1

Otuchy dodali (0) | Ty też możesz

Po prostu??? pierwszy tydzień

poniedziałek, 07 stycznia 2013 22:56

Chciałoby się rzec o mijającym tygodniu – DZIEŃ 48- JA DALEJ IDĘ. Łatwo nie było. Powrót do normalnego trybu dnia codziennego zajął Dawidkowi chwilę. Te dwa tygodnie wolnego przeplatane jedynie dwoma dniami w OREW-ie nieźle „prezesowi” namieszały w głowie.  Prezes Dawid Cz. jest przyzwyczajony do pewnego schematu dnia, dzięki któremu łatwiej jest poskromić bestię o imieniu - zaburzenia zachowania. Ale jeśli plan działania zostaje zachwiany, a z menu wykreślony pobyt w ukochanym środku zaczyna się niezła jazda. Póki co jeszcze wierzę, że to się kiedyś zmieni.

 

                Dziś był ten pierwszy łagodny dzień po burzliwym okresie. Ale ciiiiiiiiiii… nie chce mówić głośno żeby nie zapeszyć.

Poranna pobudka- całkiem nieźle, Wstawanie bez większych oporów. Potem wspólne śniadanko, w trakcie rozmowa ze zmierzwionymi włosami, które nie chciały się dać uczesać i uśmiech Dadzia, który miał ubaw po pachy kiedy z ręki wyleciał mi grzebień. ---Niezapomniany widok---

Kiedy  wysiadaliśmy pod ośrodkiem dziś dla odmiany – Mamusiu, dziękuje, że mi pomogłaś wysiąść.

Och, Jak narkotycznie zniewalający potrafi być spokój.

Ale, ale chyba zbyt mocno się rozmarzyłam.

Moimi przemyśleniami podzieliłam się wieczorkiem z mężem, na co on – Daj, spokój gdyby tak było codziennie, byłby za nudno. Ma rację – tyle, że kiedy nasze życie jest zbyt intensywne – czasami tęsknię za nudnym, szarym dniem.

Popołudnie spędziłam z Dadziem na basenie. Kiedy ja przed kasą w AQUARIUSIE ściągałam buty młody wolał:

-  Mamo ja, Mamo jaaa zamówię bilety.

Skinęłam twierdząco głową, na co on dumnie podszedł do okienka i powiedział:

- Dziecko niepełnosprawne i opiekun.

Chyba w nagrodę Pani dała nam kluczyki do szafek w środkowej szatni, którą Dawid ubóstwia. Pierwsze rozczarowanie przyszło gdy kazało się, że nie działa zjeżdżalnia. Dzięki Bogu młody dał sobie to jakoś wytłumaczyć, wszedł do basenu i wszystkich napotkanych basenowiczów zapraszał na obiad na kotlety mielone. Kiedy już był czas wychodzić, prezes podszedł do zaprzyjaźnionego pana Ratownika i zapytał

- Przepraszam panie Ratownik, a kiedy będzie woda - na co ratownik spojrzał zdziwiony mówiąc-Przecież jest.

Dadzio nie dał za wygraną: - Nie, nie o to mi chodzi, kiedy będzie woda na zjeżdżalni? Bo chciałem zjechać.  I wtedy okazał się, że „Dadziowa rura” nie była zepsuta tylko wyłączona. Nasz wybawca wcisnął magiczny przycisk i już lecieliśmy na złamanie karku, a w zasadzie wchodziliśmy. Dawid już dawno nie wchodził w takim tempie na górę, a rogal na jego twarzy nie zniknął ani na jeden schodek.

  

Takie chwilę chce się zapamiętać i delektować nimi nawet gdy jest źle. A gdy jest źle fotografia i muzyka nie pozwalają mi zwariować. Oto utwór, który ostatnio trzymał mnie przy życiu.

 

 

 

 

 

a fota   [Całuśna]

 

 


Podziel się
oceń
23
0

Otuchy dodali (0) | Ty też możesz

2013

wtorek, 01 stycznia 2013 22:37

Życzę Wszystkim aby Nowy 2013 rok był spokojny i szczęśliwy. Każdy z kolejnych 365 dni przyniósł zadowolenie i był wolny od zmartwień i trosk. A jeśli nawet jakieś się znajdą to żeby nie zabrakło sił do ich pokonania. Aby wokoło nie brakowało dobrych ludzi, uśmiechniętych twarzy i wiary w to, że damy radę.

 

Rodzicom NIE-zwykłych dzieci życzę - jak najwięcej przespanych nocy, wspaniałych poranków, diagnoz lekarskim możliwych do zniesienia, oby na waszej drodze stali wyłącznie lekarze z powołania, a Wasze dzieci uśmiechały się do was każdego dnia.


Podziel się
oceń
21
0

Otuchy dodali (2) | Ty też możesz

Zdjęcia w galeriach.


przekaż Dawidkowi swój 1%

wtorek, 27 czerwca 2017

Zajrzało tutaj:  100 517